Mocno streszczona fabuła:
Ciężko określić uniwersum gry, ale bez wątpienia należy do świata fantasy, a jeszcze ciężej opisać fabułę.
W mieście (wyglądającym na w miarę współczesne, na ciemnej ulicy, przypadkowy przechodzień znajduje zaćpanego menela, wzywa pogotowie. Na oddziale podtrzymują go przy życiu, jednakże nie odzyskuje przytomności, utrzymuje się w stanie śpiączki i nie reaguje na bodźce z zewnątrz...
***
W mieście żyła pewna kobieta, zawsze fascynował ją ludzki umysł, badała go, coraz bardziej zagłębiając się w świat własnych marzeń, świat alternatywny. Kiedyś zasłabła, nie odzyskała przytomności nawet na oddziale, nie reaguje na nic, żyje podpięta do aparatury, sztucznie podtrzymywana.
***
Naukowcy negują możliwość istnienia innych, "alternatywnych" wymiarów. Jednak marzycielka w swym niekończącym się śnie, przemierza głębiny własnych marzeń, niekończący się nigdy, zapętlony sen to nic innego jak jej wymysł, otwarty baśniowy świat, piękny i nieskażony... Czy taki jest w istocie? Przecież nawet najpiękniejsze sny zamieniają niekiedy swą postać w koszmar, a co jeżeli śnią dwie osoby? Dwóch ludzi śniących ten sam sen, tylko świat różni się diametralnie. Dla niej jest jedną wielką baśnią, dla niego koszmarem....
W marze ujawniają się nasze lęki i to, co ukrywamy na jawie.
Narkoman znaleziony na ulicy okazuje się psychopatycznym mordercą, a świat, który widzi to plątanina urojeń, straszliwa, mroczna.
Występuje problem, obie osoby śniąc ten sam sen, wcieliły się w tego samego Avatara, schizofrenika. Nawzajem nie wiedzą o sobie, do czasu...
Podczas gdy jeden morduje, drugi jest miłym człowiekiem, marzycielem.
Oboje nie rozumieją, co się z nimi dzieje. Nie wiedzą skąd rano ta krew na ich rękach, ani te dziury w pamięci. W końcu są jedną i tą samą osobą, o rozdwojonej jaźni.
I przychodzi czas, gdy jedna domena, będzie musiała odpowiedzieć za zbrodnie drugiej, nieświadomie, a poczucie niesprawiedliwości wzrasta, gdyż zawsze czuje się oszukana oraz perfidnie wrobiona.
----
Na świecie wykreowanym przez śniących trwa walka. Walka między poganami, czczącymi bogów swych ojców, a "nowymi", okrutnymi wojownikami krzewiącymi chrześcijaństwo. (dokładnie nie opisze głównego wątku, nie chce spoilerować :D ) główny bohater wplątuje niechcący swe losy do spór i przepędzony (nie ze swojej winy) od jednych, szuka pomocy u pogan. Ale i tam nie zagrzeje długo miejsca, gdyż wszyscy boją się człowieka, który traci kontrole... Nad sobą.
W końcu baśniowy świat staje się szary i zdradliwy, a obie domeny szukają pomsty.
---
A czym to się skończy? Eutanazją....
Mój komentarz:
Świat gry inspirowany jest mocno mitologią oraz demonologią Słowian oraz Greków, także różnymi baśniami lecz to w mniejszym stopniu. Żeby gracz nie napsuł :D często będzie używana retrospekcja.
Widok z perspektywy psychopaty to tak: Mroczne czarno białe, mapki. Z punktu widzenia "tego miłego" (pod koniec oboje stają się kompletnymi skurwysynami :) ) wszystko jest dziwaczne, dziwne kształty w "kasowych", malo realistycznych barwach. Fabuła będzie bardzo nie liniowa z wieloma zwrotami akcji. Jednym z założeń gry jest możliwość zwiedzania świata i "oglądania" (polegającego na czytaniu wielu opisów) prawie każdej rzeczy w uniwersum. Zamierzam też wrpowadzić przeróżne zajęcia, od łowienia ryb i gotowania do ..... wielu rzeczy :D.
Nie wiem czy udało mi się chociaż częściowo przedstawić mój pomysł, a tym bardziej nie wiem jak uda mi się go zrealizować :D.
Użyte grafiki
- Część ze strony rpgmaker.eu
- Część z tego czegoś:
http://www.teamanti.com/rmxp/
- Trochę własnych artów
- Parę z RTP (staram się powoli pozamieniać)
- I coś co znalazłem na tej stronce... Poszukam jeszcze, a potem podam autora.
Muzyka:
Póki co RTP ale zaczynam już siadać do własnych kompozycji ale to puki co mniej ważne, choć jak wiadomo: muzyka wiele gier i filmów uratowała. :)
Skrypty
Póki co brak, większość rzeczy staram się zrobić na zdarzeniach.... Może dodam coś, co rozwija dialogi (więcej opcji wyświetlania, ew. BDS).
SS
No z tym gorzej... Nie ma za wiele solidnych miejsc... Z grafikami na razie kombinuje... To co podaje niżej prawie na pewno nie znajdzie się w werski końcowej, więc nie sugerujcie się nimi.
Więc jak mówię, wszystko jeszcze się pozmienia ze trzy razy zanim wydam końcową grę.