(09-07-14 00:14)Rave napisał(a): Kiedy nowe porażki?
Nie mam pojęcia. Nie chcę tego nagrywać na siłę, już zresztą widzę głosy, że Porażki to takie
"Hurr durr jestę expertę podwyższam se ego", nie chcę więc, by te podejrzenia okazały się zasadne.
Co do ewentualnych innych serii, to muszę uzbierać na karę umowną dla Orange albo na opłacanie dwóch internetów na raz, bo z moją obecną prędkością mogę wrzucać co najwyżej dwudziestominutowe filmiki w 480p i to pod warunkiem, że zostawię komputer włączony na kilka godzin więcej.
Co do tego, co pisał X i chyba jeszcze kilka osób wcześniej:
Owszem, wytykam pustkę. Dlaczego? Bo dobrze zrobiona mapa - nawet, gdy nie ma na niej drzew - nie jest pusta. Są krzaczki, liście, kwiatki, różne długości trawy, kamienie, gołe placki ziemi, jakiś motylek tu i ówdzie. przeciwko takiej pustce nic nie mam, to jednolicie zielona przestrzeń z lasem robionym narzędziem prostokątu mnie mierzi.
Błędy ortograficzne. Jeśli ktoś jest analfabetą/dyslektykiem/dysmózgiem to powinien wszystkie teksty przepuścić przez Worda, albo dać do korekty mamie, czy "tej kujonce Basi z IIC od której odpisuję historię", z samego szacunku dla gracza choćby. Jeśli nie stać cię nawet na poprawną pisownię, a mimo to chcesz, by ktoś grał w twoją grę, to nie szanujesz mojego czasu, ergo, nie szanujesz mnie.
"Jak wygląda domek na tej mapie". Proszę o wybaczenie, ale prostokątu wysokości 1 z dwoma oknami, czarną plamą zamiast drzwi i dachem z dywanu tilesetu pałacu nie da się nie uczepić. Dom który nie wygląda jak dom, lub swoim wyglądem ni w ząb nie pasuje do reszty jest błędem i temu nie da się zaprzeczyć.
Co do niemożności ruszenia dalej zaś, to jeśli obchodzę całą mapę i nigdzie nie ma zdarzenia, które przeniosło by mnie dalej, to coś jest nie tak. Jeśli podpowiedź brzmi "chodźmy teraz w miejsce, które ma związek z XXX", a miejsce to nie wygląda, jakby miało związek z czymkolwiek, to jest to błąd. Jak naprowadzić gracza na właściwy trop? "Powinniśmy ruszyć na północ", "Gdy tu szliśmy mijaliśmy ten opuszczony budynek, może warto tam zajrzeć?" et cetera.
Jeśli chodzi o niezbalansowane moby, to niestety, ale każdy przeciwnik, który zabija cię jednym ciosem, albo który zmusza cię do picia mikstury HP w każdej turze uniemożliwiając ci atak jest błędem. Przeciwnicy mogą być wymagający, ale nie niemożliwi do przejścia.
Co do uzależnienia od 3D... Ech, słów mi brak po prostu... Z tych postów wynika, że każdy, kto nie przeszedł co najmniej 50-ciu hitowych 2D jrpg w stylu RMa, najlepiej w oryginale, po Japońsku, z płyty kupionej w Akihabarze nie jest godzien wygłaszać swojej opinii o makerówkach.
Owszem, lubię gry 3D. Powiem więcej - preferuję je (Bluźnierca! Na stos! 3D to zło tego świata! Upadek sceny gier zaczął się Quakiem!). Nie znaczy to, że nie potrafię docenić dobrej gry 2D (Binding of Isaac, FTL, UnEpic - to wszystko 2D!), czy dobrej RM-ówki. Ale podkreślam DOBREJ. Teraz zagrajcie w gry, w które ja grałem, i z czystym sumieniem powiedzcie "ta gra jest świetna, 9/10".
Chyba bym was wyśmiał...
Co do mojej pozakanałowej działalności, jest jeszcze
BLOG, na który wróciłem i mam zamiar coś popisać. Przez dłuższy czas siedziałem głównie na anglojęzycznych stronach, pisałem tylko na anglojęzycznych forach, więc język nasz ojczysty mógł mi trochę zardzewieć, stąd też decyzja o popisaniu sobie jakichś amatorskich recenzji, czy postów ot tak.