Przede wszystkim - niestandardowe pędzle.
Ja korzystam z
tych od SoldatNordsken.
I teraz powiem coś, czego strasznie nie lubię...
Photoshop.
Długo wzbraniałem się przed zmianą kombajnu, w którym rysuję, jednak minusy GIMP-a przeważyły. Brak zaawansowanego modyfikatora pędzla, złe flow pociągnięcia i klatkowanie (wszystko na wersji 1.8, teraz może się to zmieniło) strasznie mi przeszkadzały.
Ale wracając to tego jak narysowałem skały - warstwa nad Twoim rysunkiem, to zwykłe kolorki nałożone jakiś fajnym pędzlem, potem to rozsmarowane palcem, potem zablokowanie światła i cienia nową warstwą z magicznym trybem mieszania nakładka (pokrywanie?), potem dwupixelowym pędzlem zaznaczenie najważniejszych konturów, pokrycie najciemniejszych miejsc ciemnoszarym kolorem i na koniec zabawa z krzywymi (alternatywnie z balansem kolorów).
Pamiętaj, że narzędzie, którym się posługujesz, nie da Ci umiejętności, a tylko pomoże w zdobywaniu ich.