gimbo napisał(a):Gra rozpoczyna się w naszym roku, 2013, na polanie w niebie. Kierujemy postacią magicznego w wieku już 80 lat co daję nam naprawdę potężną postać. Wezwał nas Archanioł z prośbą o pomoc, gdyż według nich czeka nas apokalipsa. Demony próbują uwolnić Lucyfera by ten zniszczył świat i przejął władze nad tym co pozostanie. Archanioł prosi nas byśmy pomogli w niszczeniu demonów pojawiających się na ziemi..(fajnie jeżeli byłaby opcja wyboru czy chcemy się przyłączyć do demonów lub aniołów i stworzyć dwa scenariusze) Zgadzamy się. Przez krótki czas, niszczymy kilka demonów strasznie potężną postacią co nie będzie żadnym problemem, padną po jednym zaklęciu. Potem okazuję się, że demony zabiły wszystkich magicznych prócz naszego bohatera. Na świat przychodzi dziecko, które jest następcą jednego z poległych. Anioły proszą nas o opiekę nad dzieckiem, grę rozpoczynamy w momencie, gdy czas starego magika mija. Dziecko ma w tym momencie jakieś 19 lat i już potrafi sporo. Na polecenie naszego poprzednika wzywamy Archanioła Michała... ten opowiada nam o tym, że przed 20 laty jego poprzednik zniszczył demona, który próbował wezwać Lucyfera, ale demony od tego czasu zaczęły żyć wśród ludzi i stopniowo ich zabijać. Będziemy dostawali polecenia od Archaniołów, które przez początek gry będą nas wysyłały do walki z kilkoma nieznaczącymi wiele demonami...
No no no, niezła twórczość, Choć ja bym to zrobił troszkę inaczej, te wszystkie wątki z aniołami i demonami nawet i magicznych, tylko poco od razu katastrofa ?? Nie lepiej byłoby gdyby np. Urodziło się dziecko magiczyne (jakoś tak), a światu zagraża niebezpieczeństwo bo lucyfer się np. uwolnił. (Fabuła się toczy do puki np. go nie zabijemy) potem okazuje się np. że Bug uznał że jesteśmy za silni i musi nas zniszczyć (potoczyć tak fabułę żeby można było wybrać czy ocalić Bogowi jego nieśmiertelność (czy co tam sobie dacie, zależy od was) czy też odebrać mu moc, i samemu zostać bogiem) ja np. tak to widzę, ale to zależy już od gustu.
Ps. Zaje*ista wzmianka o Jezusie (nawet patrząc na względy religijne)