(22-06-14 14:33)Zvarr napisał(a): Swoją drogą wydaje mi się jednak, że Angius czasem troszkę przesadza z porażkami. Drobne nieporozumienia i momenty typu "I gdzie mam teraz pójść?" zdarzają się w prawie każdej produkcji, w tym i w tych dobrych. Odnoszę wrażenie, że Angius tylko czeka na taki moment, czasem specjalnie się gubiąc, żeby wytknąć grze wyolbrzymione błędy. Między porażkami, a hitami ze świata RM nie ma tak dużej różnicy, jakby się mogło wydawać. Nie powinniśmy na samym początku źle się nastawiać. Jednakże po kilkunastu gniotach Angius ma prawo do takiej szybkiej opinii.
Co do różnicy między crapami, a bardzo dobrymi grami ze świata na rma to, albo jesteś najgłupszym userem na forach o rmie, albo robisz sobie jaja, albo grasz w crapy, które w twoim mniemaniu są hitami, ale nie trafiły do porażek.
Zagraj sobie w kilka GIER NA RM np: w "Alter aila genesis" Prawie nie ma różnicy ???
----
Co do całych porażek: Dla mnie konstrukcja wygląda mniej /więcej tak:
-Mam zły humorek pohejtuję crapowate gry, które robią dzieci np: w rmie. Pozwiedzam je sobie.
-bla bla bla, błędy ortograficzne, bla bla bla, jak wygląda domek na tej mapie....bla, bla, bla.
-o kurde nie mogę ruszyć dalej - jaka głupia gra.
-ok mam dość oh co za porażka. Jak mnie wymęczyła jaka głupia, co za debil taką grę zrobił. bla bla.
-Już mi lepiej.
-koniec. wracam do majnkrafta, albo mmo.
-Gry na makera ? A co to ? Ja nie znam. Gram tylko w crapy, które robią 10 letnie dzieci.
-Jestem ekspertem.