X-Tech napisał(a):Próbowałem coś robić w VX, ale jeśli ja mam uczyć się jakiś linijek kodu na pamięć i co robi, który kod w edytorze skryptu, żeby prowadzić swoją grę do przodu to ja podziękuje. To jest debilne i zaprzecza idei programu. Jeśli mam genialne pomysły i pomysły na rozgrywkę po prostu chcę zacząć to robić i tak się dzieje w 2k3 i 2k, ale nie w VX nie w XP. 2K/2K3 odpalam program. Mam ideę na rozgrywkę. Jakąś popapraną mechanikę, która wymaga wielu/niewielu eventów - Odpalam jedną mapę i robię na nieJ mechanikę na zdarzeniach, która będzie działać w całej grze. Odniosę się do typowych zdarzeń i z typowych zmieniając zmienne zmieniam mechanikę na każdej mapie w mojej grze. Genialne i proste. Opisuje to i owo i działa. Idzie jak burza. Każdy krok to postęp.
XP/VX ? Nie robisz swojej gry tutaj musisz hackować programy i uczyć się na pamięć całego edytora skryptu i języka, z których zrobiono te programy (haha), by mieć swobodę jak w 2k i 2k3 przy tworzeniu prostych (!) rzeczy , ale takich ludzi nie ma (!) To musieli by być masochiści - co to za swoboda (!) zamiast tworzyć wybierając komendy wbijasz sobie setki linijek śmieci do głowy i uczysz się ich na pamięć. Uczyć się języka, z którego zrobiono te programy, żeby w nich coś własnego i sensownego zrobić ! Musisz zostać hakerem. W przypadku XP jest jeszcze gorzej totalny syf.
Ludzie, którzy siedzą w rmie to i tak w większości osoby, które robią dla frajdy + maniacy oldschoola i gier innych od wszystkiego, ale ci siedzą w starszych jak dla mnie lepszych makerach i tworzą swoje wizje, które coś reprezentują - alter aila genesis, dungeoner, frozen world itd.. Niektórzy to totalni maniacy i tworzą zarąbiste rzeczy skierowane do określonych odbiorców w swojej kategorii wykraczające po za wszystko - gdyż są to własne oryg. pomysły. Ci twórcy mają nasrane w głowach z własnej wyobraźni/książek itd. tworzą w 2k i 2k3 zamiast uczyć się skrajnie poronionych rzeczy w XP/VX, żeby tworzyć i tak proste rzeczy od razu tworzą swoje gry w 2k i 2k3 zamiast rozwalać te programy na części pierwsze. To naprawdę chore - tworzenie w XP i VX. Co ja sądzę o tym edytorze skryptów ?
Teraz ktoś mi powie - nie musisz używać edytora skryptu w XP i VX jeśli nie chcesz. No nie muszę, ale tylko jeśli nie mam zamiaru robić własnej gry i mieć nad nią pełnej kontroli LUB jeśli dopiero zaczynam z programem, a moje aspiracje to zrobić idź z a - b i wyświetl okno dialogowe/odpal walkę. Niech tylko przyjdzie robić jakąś mechanikę - czyli tak naprawdę własną grę. Koniec. Ucz się edytora skryptu. Co o nim sądzę ? To totalne gówno.
Dragon Kamillo napisał(a):Cały problem z XP VX i ACE polega na tym, że twórcy dodając ten cały edytor skryptów, zepsuli (lekko mówiąc) całą resztę - czyli eventy.
Wszystko było by OK gdyby nadal program miał wszystko co było w 2k3 (eventy, bazę danych, szybkość działania) + jeszcze kilka bajerów, no i wtedy ten edytor skryptu. Program nadal byłby tym czym był dotychczas, a miałby większe możliwości właśnie przez dodanie skryptowania.
Z drugiej strony ten edytor skryptu w nowszych RM umożliwia zmienienie wszystkiego bez grzebania (po omacku i niezgodnie z licencją) w pliku exe - np głupia zmiana czcionki.
Oczywiście miło by wtedy było zobaczyć możliwość przenoszenia projektów ze starszej wersji na nowszą.
No i ostatnia przeszkoda w nowszych RM - zaskoczę co niektórych - rozdzielczość. Żaden fan oldschoolu nie wybierze programu, który nie ma tego klimatu co jego ulubione stare gry. Bo o ile różne stopnie przeźroczystości w nowszych RMach można pominąć - po prostu ich nie używać, to o tyle tego samego nie można powiedzieć o rozdzielczości. Powiększamy dwa razy grafiki - OK - ale przy przesuwaniu nadal mamy o jednego piksela - da się to zauważyć, dalej chcemy przesunąć obrazek - nadal o piksel, i tak dalej. Do tego czcionka która jest zupełnie inna niż starych gierkach. Więc i powinna być możliwość ustawienia sobie rozdzielczości i rozmiaru jednego tilesa.
A RM 2k3 i tak prześciga nowe RMy nawet w skrypceniu - są na to łatki a efekty są szybsze niż w rubym.
RPG Maker XP i nowsze mają jedną przewagę nad starszymi, którą hejterzy zignorowali. Załóżmy,że ktoś robi baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo długą grę pełną walk z przeciwnikami. Walki te są w czasie rzeczywistym. Ewentualnie mają wywołanie w czasie rzeczywistym.
Pierwszy przypadek. Przewagą skryptowania nad robieniem wszystkiego na zdarzeniach jest to, że nie musisz od zera tworzyć przeciwnika, kiedy wstawiasz go na mapę w miejscu, gdzie on ma stać, kiedy gracz wejdzie na tę mapę. Możesz wykorzystać definicję tego potwora znajdującą się w bazie danych do umieszczenia go na mapie. Oznacza to, że skryptując, robisz cały system walki TYLKO jeden raz i działa ci w całej grze. Natomiast w starszym niż XP musiałbyś na tego jednego przeciwnika układać cały algorytm od zera i nigdy byś gry nie ukończył, bo co walka to musiałbyś coś poprawiać. Tym pewniej to rzucisz,jeśli nie masz cierpliwości.
Drugi przypadek. Tak samo, jak w ABSie, przeciwnicy znajdują się na mapie, jednak toczysz z nimi klasyczne walki. W to nie w ten sposób, że dotkniesz jednego i tylko z tym jednym walczysz. Również nie w ten sposób, że walczysz z dwoma, trzema, czy ośmioma, a po tym, jak wygrasz walkę, z mapy i tak zniknie tylko jeden. Nie. Ten system walki działa tak, że jak dotkniesz jednego potwora, to walczysz niekoniecznie z nim jednym, ale również z innymi potworami. I jeśli w całej walce pokonasz je wszystkie, to te wszystkie potwory, które pokonałeś w walce, znikną z mapy.
X-Tech i Dragon Kamillo. Czy ktoś wam już mówił, że jesteście hardcore'owcami?