Rycerz Śmierci: Zew Krwi
Aktualny czas: 28-04-26, 09:59 Witaj! Przejdź do zakładki Logowanie lub Rejestracja


Odpowiedz 
[2k3] Rycerz Śmierci: Zew Krwi
Ayene Offline
*


Liczba postów: 758
Dołączył: 09-04-13

Pomógł: 112



Post: #3
RE: Rycerz Śmierci: Zew Krwi

Zbierałam się wielokrotnie do ceny gry i za każdym razem nie kończyłam posta. Tym razem jednak postawiłam wziąć się za siebie razz
Zatrzymałam się na razie w Kaplicy/Świątyni, przed drugim bossem i nie wiem za bardzo co mam zrobić, ocenię na razie ukończony etap, a może pomysł sam się zjawi wink

Choć motyw zemsty był już wielokrotnie wałkowany, Twoja odsłona tego pomysłu zdaje się rzucać nieco inny cień. Pozytywny jest proces dziczenia bohatera, który co rusz odczuwa większą przyjemność z cierpienia pospolitych wieśniaków i byłych towarzyszy broni. Jest kilka rzeczy w fabule, które od razu zwróciły moją uwagę czy to pod kątem niespójności, czy pewnego braku logiki.
  • Zasada jaką przyjąłeś odnośnie wody / ognia jakoś nie pasuje mi do braku oddziaływania światła. I właśnie o taki motyw aż się prosi, np. warunkując - wymaganą do zabicia przeciwnika - liczbę uderzeń właśnie porą dnia.
  • Motywacja, która skłania Igora do wybicia wieśniaków, była jednak zbyt błaha. Spodziewałam się drastyczniejszych wizji w otchłani nekromanty. Może nieco więcej niż dwóch. Odniosłam wrażenie, że się nie postarałwink
  • Kiedyś już motywu głupiego króla tyrana czepiałam się a'propos innej gry. Zawsze miałam wrażenie, że taka postać jest bardziej wynikiem skarykaturowania prawdziwych autokratycznych rządów :aww: Król który prowadzi do całkowitej biedy, głodu i wojen jest po prostu idiotą. Bo przecież królestwo nie tworzy wyłącznie zamek, gwardia i monarcha.
  • Nie czepiam się roli nekromanty, nie ukończyłam gry. Mam jednak nadzieję, że nie działa on na korzyść mieszkańców królestwa bezinteresownie. Skoro wieśniacy umierają z głodu i wojen to po co Igor ;-) Szeregi zasilają się same...
  • Igor w lochach miał na tyle siły, by wyważać drewniane drzwi, zaś w wiosce już tego robić nie mógł. Lepszy budulec? Na to wychodzi, że nie wykonał zadania, bo nie wybił wszystkich mieszkańców. Zostały przecież kobiety i dzieci ;-)
  • Dialogi są na ogół wpasowane w realia gry, ale zdanie kierowane do Garbanixa (?) ścięło z nóg: "Kiedyś sam nabijałeś się z ludzi".
  • Dziwi również fakt, że nekromanta musi prosić wskrzeszonego przez siebie create'a o to, by ten mu pomógł. Przecież to jego "stwórca" :aww:

Oczywiście moją opinię traktuj z przymrużeniem oka. To tylko zdanie zrzędliwej baby, która czasami zapomina, że nie wszystko jest tak, jak ona sobie wyobraża. W żaden sposób nie chcę Cię zniechęcać, pouczać, nawet doradzać. Ale byłoby mi miło, gdybyś zechciał odnieść się jakoś to powyższych uwag :aww:

Apeluję przy okazji do użytkowników, aby zagrali i sami poznali losy Igora. Komentujcie, wiecie przecież jak to motywuje smiles

[Obrazek: aye_furniture_pres.png]
27-05-13 20:52
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
"Pomógł" przyznał(a):
Odpowiedz 


Wiadomości w tym wątku
Rycerz Śmierci: Zew Krwi - Zombik - 10-05-13, 21:51
RE: Rycerz Śmierci: Zew Krwi - Ayene - 27-05-13 20:52

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Kontakt | Ultima Forum | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja bez grafiki | RSS
Powered By MyBB. © 2013 MyBB Group. All Rights Reserved.
Skórka by Ayene.