Rycerz Śmierci: Zew Krwi
Aktualny czas: 28-04-26, 11:23 Witaj! Przejdź do zakładki Logowanie lub Rejestracja


Odpowiedz 
[2k3] Rycerz Śmierci: Zew Krwi
Zombik Offline
*


Liczba postów: 47
Dołączył: 10-05-13

Pomógł: 0



Post: #11
RE: Rycerz Śmierci: Zew Krwi

Oooo... mój temat ożył O_O. Dzięki Ayene!
Co do Twoich "rzeczy" jakie napisałaś to mogę Ci od razu powiedzieć, że punkt:
3,4 i 7 w miarę rozwoju gry będzie się coraz bardziej rozjaśniał, aż w końcowym stadium wyjaśni się bardzo dobrze, a cała sytuacja będzie lekko "inna" niż, by sie mogło wydawać.
Co do punktu 1: To fakt, jednak Igor nie jest wampirem, a po prostu ożywieńcem, dlatego światło słoneczne nie oddziałuje na Niego. Co innego już światło "boskie".
Punkt 2 i 5 tyczy się wioski. Motywacja Igora do zabijania jest coraz większa z każdym kolejnym wieśniakiem. (w tym momencie zaznaczam, że pochłanianie dusz poległych jest bardzo ważne. Bez tego możemy mieć poważne trudności z ostatnim Bossem) Drzwi do domów nie wyważał, gdyż Igor mimo, że już nie "człowiek" to jednak wola zabijania nie opanowała go w 100% i nie dostał ataku szału. Możemy uznać, że zabijanie kobiet i dzieci nawet i dla upadłego rycerza jest poniżej jego godności. (którą w pewien sposób zachował)
Punkt 6 natomiast odwzorowuję powolną zmianę Igora w bezlitosnego siewcę zniszczenia. Zauważ jak bardzo cieszył się, kiedy Garbanix błagał go o litość.

Ogólnie nie chcę zdradzać "solucji" do gry tak od razu. Po prostu rezydencja Meliacha ma pewne "zabezpieczenia". Sądzę, że dasz sobie radę, a jeżeli nie to na PW jestem skłonny udzielić kilku wskazówek xD
28-05-13 10:02
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
"Pomógł" przyznał(a):
Odpowiedz 


Wiadomości w tym wątku
Rycerz Śmierci: Zew Krwi - Zombik - 10-05-13, 21:51
RE: Rycerz Śmierci: Zew Krwi - Zombik - 28-05-13 10:02

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Kontakt | Ultima Forum | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja bez grafiki | RSS
Powered By MyBB. © 2013 MyBB Group. All Rights Reserved.
Skórka by Ayene.