@Yoroi, na konsole. Ale wyszły też na PC (może oprócz jedynki).
Najlepsza z części SH to... chyba jedynka, choć dwójka też jest bardzo dobra. Ogólnie biorę pod uwagę tylko te dwie części. W trójce brakowało mi elementu, który przyciągnąłby mnie na dłużej. Jakoś ta akcja była rozwlekła. No i jednak babka nie za bardzo mi pasuje do serii. Zdecydowanie wolę męskie kreacje.
Jedynkę przechodziłam kilka razy, nawet w grupie znajomych. Chcieliśmy mieć wszystkie zakończenia, choć i tak się nie udało

Do tej pory pamiętam, jak po kilkunastu minutach gry, ten, który trzymał pada, przekazywał go dalej, bo twierdził, że nie będzie samolubem i da pograć innym
Teraz czekam na moment, aż nabiorę siły na SH Home Comming. Leży na półce od długiego czasu, jestem gdzieś w połowie gry... może w wolnej chwili ją dokończę, to dam opinię. Choć pewnie będę musiała zacząć od początku, aby na nowo wgryźć się w ten klimat.