(25-02-15 20:17)Amelanduil napisał(a): Gra bez gameplayu jest jak książka bez liter - brakuje jej tego, co jest fundamentalne dla jej istnienia. ~Paolo Amello
Eee... a czy VN to nie dzisiejszy odpowiednik gamebooków? :P
Czyli jednym słowem książka (elektroniczna) z obrazkami, muzyką (często rewelacyjną) i (w szczególności) wyborami moralnymi :)
Książka nie daje możliwości dokonywania wyborów, jest z góry liniową historią którą poznajemy podczas czytania. VN łączą książki z grami udowadniając, że jedno i drugie ma z sobą bardzo dużo wspólnego i razem mogą dać niesamowity efekt :) Dzięki temu VN to takie nowoczesne książki elektroniczne, dużo czytamy i dokonujemy wyborów które prowadzą zazwyczaj do konsekwencji i jednego z kilku zakończeń, jak dla mnie git! :)
Moją ulubioną VN jest Everlasting Summer, gra jest do pobrania za darmo z Steama i kto nie grał ten zagrać powinien. Niesamowity klimat i aż prosi się by zrobić w tym świecie jakiegoś RPG ;)
Dodatkowo historia oraz postacie naprawdę zapadają w pamięci a dialogi często są nie tylko dowcipne ale i mądre. Ja z początku nie mogłem jej polubić tak po paru minutach wsiąkłem w opowieść i nie mogłem przestać czytać. Przeszedłem kilka razy i ani razu nie żałuję, uwielbiam tę VN :)