RE: Gra Psychologiczna
Ja dotychczas stworzyłem wiele beznadziejnych gier, nad którymi pracowałem jeszcze przed opublikowaniem Zwiczych Opowieści na Ultimie, do których na dzień dzisiejszy mam wielki sentyment, jak i żal. A jest tak ponieważ bardzo szybko chciałem "pochwalić" się tą produkcją, przez co zrezygnowałem z wielu motywów, które chciałem w tą grę w pakować. No ale nic straconego, bowiem w przyszłości zamierzam na poważnie wziąć się za ten pomysł.
No cóż, to już z dobre parę lat od kiedy ukończyłem Zwicze, i tak naprawdę bardzo mało ludzi w nie grało, no ale trudno się dziwić, niektórych mogą odrzucać te członkowe kształy. xd
Mam także problemy z zaprezentowaniem gry w taki sposób, ażeby zachęcić formuwicza do jej pobrania, co zauważyłem na przykład teraz, gdy opublikowałem swoją drugą grę w mejkerze vx ace o nazwie "Zokus" Nie wiem, może to wilczy bilet, który dostałem za Zwicze, albo po prostu ludzie nie mają ochoty grać w mejkerówki, bo i po co, jeżeli ma się w zasięgu inne superduper produkcje? Zokusa widzę w zupełnie innym świetle niż Zwicze, bowiem ma on o stokroć bardziej złożoną fabułę, lepiej napisane dialogi, więcej sensu w bajzlu, ale także nie jestem z niego zadowolony, bo wiele się w czasie jego tworzenia nauczyłem i wiem, że znów popełniłem mnóstwo błędów.
Zokus to mieszanka wielu rzeczy, które mnie podnieciły. Muzykę ukradłem z samych świetnych produkcji, grafika - wzorowałem się na wspaniałych produkcjach. No i fabuła - także, chociaż tutaj już więcej próbowałem wymyslić sam, z własnych przeżyć emocjonalnych. Główny bohater mojej gry, Zonis często zachowuje się podobnie, jak ja. No ale wiadomo, jakieś czynniki cały czas na mnie działały, no chociażby soundtrack z Final Fantasy VII, czy z Silent Hilla. Myślę że chociażby z tego faktu, iż Zokus powstał na bazie takich genialnych produkcji, warto chociaż trochę w niego zagrać. Z zakończenia jestem chyba najbardziej dumny, bowiem byłem wtedy bardzo zainspirowany pewnym dziełem które bardzo podziałało na mój umysł. (motyw psychodeliczny)
Dzięki temu, że tworzymy w mejkerze, możemy zobaczyć nasze błędy, które popełniamy nie tylko w tym programie, ale również w naszym życiu. Teraz, po Zokusie, jeżeli wrócę do mejkera to będę tworzyć grę od zera, czyli własne grafiki, własna muzyka i tak dalej, ale jak narazie to nie mam na to czasu, bo szkoła... a może po prostu jestem na to zbyt leniwy? Ale przecież to moja pasja? Sam już nie wiem. Ale wiem jedno, warto mejkerować, a ja narazie mam dosyć, ponieważ zaczynam poważnie myśleć o swojej przyszłości, bo nie wiem, co będzie jak zostanę w życiu sam, i nie będę miał za co żyć. Tylko najgrosze jest to, że póki co nie mam żadnego konkretnego pomysłu na siebie... ale szukam, i mam nadzieję że znajdę... swoje prawdziwe ja, czego i wam wszystkim życzę.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-05-14 20:47 przez Zwiodimus.)
|