RE: Kejbyl III
Przeszedłem... ;l
Na szczęście starałem się omijać wymiar Zombika.
A wrażenia z gry... Hmm... Miałem battlera! To takie dziwne walczyć przeciwko sobie, ale postanowiłem jednak zagrać jako Kejbyl. Taaak. ;l
A jeśli interesuje Ciebie opinia na temat gameplayu, to mam wrażenie, ze trochę zapomniałeś o Amulecie Nooba, ponieważ w dalszej części gry mało pomagał, a miałem go założonego tylko aby zobaczyć dialogi. XD
Także napiszę, że posiadanie tego amuletu wcale nie powstrzymywało przed tym, aby utknąć w którymś momencie, jedank jeśli chodzi o mnie, udało się.
Zdecydowanie pochwalam za chęć robienia zdarzeń z obiektami niemal wszędzie. Szczególnie, że raz podszedłem do jakiegoś zdarzenia, to otrzymałem dialog, że nic tam nie ma, a za drugim razem, Kejbyl stwierdził, że coś znalazł. Nie potrafię opisać tego uczucia. :P
Mapy nie były złe, aczkolwiek mam wrażenie, że mogłyby być lepsze (lecz z braku wiedzy na temat tworzenia map, potraktuj to jako subiektywną opinię).
Co do najważniejszych rzeczy w tej grze, czyli dialogów oraz klimatu... Zaczynając od muzyki, było dobrze. Jeśli chodzi o dialogi, moim zdaniem, myślę że jednocześnie obiektywnie to ujmę, trochę zawiodłeś. Owszem, były momenty, w których miałem niezły ubaw, czytając wypowiedzi bohaterów, ale mam wrażenie, że przedstawiłeś większość, jakby mieli podobne cechy... Nieco zaskoczyłeś mnie, że użyłeś niekiedy podobnych wypowiedzi w różnych momentach gry, czasem sprawiło to uśmiech, lecz moim zdaniem niekiedy było za dużo tych powtórzeń. Także monotonność bohaterów i czasem dialogów trochę bolą.
Jak już niektórzy wspomnieli, duża ilość emotikon, nie uważam, że w przypadku tej produkcji, było to coś złego, jednak odczuwałem pewny nadmiar ich, ale naprawdę w przypadku tego typu gry, nie było to takie rażące.
Oceniając dodatkowe zakończenie, moim zdaniem nie warto było starać się odblokować... Za krótkie, nie wywołało wybuchu śmiechu z mojej strony. Bardziej wyglądało ono na zapowiedź czegoś, ale nie jestem pewien, czy zapowiedź jest warta dodawania jako dodatkowego zakończenia.
Szanuję grę, miło było spędzić czas, grając w nią. Trzeba było momentami kombinować i wracać się po lokacjach, aby odkryć, jak zrobić postęp. W sumie ja zawsze w grach biegam po wszystkich mapach i szukam zdarzeń, aby zdobyć 100%, więc nie potrafię stwierdzić, jaka trudność byłaby tutaj dla takiego "przeciętnego" gracza, ale jeśli ja złapałem, to albo było takich zastojów kilka razy, albo wyolbrzymiam jeden raz. (nevermind pls...) ;)
Całokształt oceniam trochę nisko: przeciętnie/dobrze, z czego zdecydowanym plusem jest to, że można się pośmiać.
Liczę na zdecydowanie coś lepszego w przyszłości. Widzę potencjał. :)
...
|