W końcu trzeba dać jakieś namacalne oznaki tego, że coś się dzieje.
Od około dwóch tygodni praca wre, zacząłem od poprawienia tekstur podłoża, które - słusznie zauważyliście - miało efekt "śnieżenia" i gryzło w oczy. Przeorganizowałem menusy oraz zacząłem ostro tworzyć mechanikę walki. Przyznam, że właśnie na tym polu miałem największe obawy, czy zdołam stworzyć coś efektywnego, czy po prostu zaplątam się i zawalę zmiennymi, warunkami, itp.
Jednak okazało się, że do tej pory nic nie sprawiało mi(oprócz mapowania) takiej frajdy w rmie jak własny system walki. Dla mnie, oprócz dialogów i ciekawych miejscówek do zwiedzania, to właśnie walka stanowi kluczowy aspekt przygody w wykreowanym świecie. Ważne też, aby ta przygoda stawiała wyzwania graczowi i zmuszała go do kombinowania. Możecie dostrzec, iż docelowo w drużynie znajdzie się trójka bohaterów. Veinan, jego towarzysz broni oraz trzeci osobnik, którym będzie zwierzę, magiczny konstrukt lub związany z zanikiem Eteru byt.
Warto w tym miejscu zaznaczyć, że gracz nie będzie miał kontroli na zwierzęciem, sztucznym bytem, jego ataki będą losowane z puli przypisanych mu umiejętności - będą tu w grę wchodziły różne warunki, m.in. czy Veinan lub kompan jest bliski śmierci, czy bohater posiada określony stan, itp. Chociaż jest jeden wyjątek, otóż w świecie Shaarimoth nie ma cudownych "feniksów" i revivali. Śmierć jest końcowa, dlatego jeśli stracimy zwierzę w walce - stracimy je na dobre. I tutaj pojawi się jedyna komenda mająca uratować psiaka przed kopnięciem w kalendarz - komenda oddalenia się z pola walki i schronienia. Śmierć niefabularnego kompana też jest nieodwracalna(pomijam tutaj wczytywanie save'ów i granie do momentu, aż się uda utłuc gada bez poniesienia straty), tracimy go. Natomiast jeśli w drużynie znajduje się postać z głównego wątku i jej/jego życie jest kluczowe, to wraz ze śmiercią tej postaci zobaczymy game over, nawet jeśli Veinan będzie miał 100% życia.
To w dużym skrócie słów kilka na temat walki. Mogę zdradzić, iż pierwszym kompanem w naszej przygodzie będzie widoczny na screenie psiak o wdzięcznym imieniu Jazgot. A to czy stracicie go podczas pierwszej walki, czy ostatniej, zależy od was. Na razie i niech wena rmowa będzie z Wami!
Poniżej porównanie starej wersji podłoża, menu z nowymi odpowiednikami.