Autozapis co sekundę to może i jest CHEAT-SAFE, ale ma wady, z powodu których w grach robionych w RPG Makerze nie przejdzie.
1. Dopiero w RPG Makerze XP twórca gry mógł zmienić w grze, którą tworzył, praktycznie wszystko.
2. Taki zapis powodowałby poważne lagi, bo na czas tworzenia/nadpisywania pliku zapisu gra by się ścięła, co może napsuć graczowi krwi, jeśli z tego powodu ciągle ginie(*1).
No i poruszyłeś bardzo ciekawą kwestię, Dragon Kamillo. Dowód na to, że zapis w dowolnym miejscu może uczynić grę trudniejszą. Gracz przyzwyzajony do punktów zapisu raczej nie poradzi sobie z przechodzeniem gry, bo po prostu zapomni o tej możliwości. Mówi się, że gryz konsol czytających tylko kasety były trudne, ale sprawiedliwe. Zapis w dowolnym miejscu w twoim przypadku akurat podniósł poziom trudności gry, więc nie wiem, czemu X-Tech jeszcze nie zeżarł "Quick save to cheat".
Moim rozwiązaniem twojego problemu z zapisami w dowolnym miejscu byłoby danie do gry z zapisami w dowolnym miejscu obiektów, które wyglądają na punkty zapisu, ale nie są punktami zapisu. Te obiekty funkcjonowałyby tak, że jeśli gracz zobaczy ten obiekt, to będzie wiedział, że za chwilę czeka go coś, przed czym powinien zapisać grę. Taka przypominajka na wszelki wypadek.
Z reguły w grach RPG punkty zapisu by się nie sprawdzały, gdyby gracz nie otrzymywał w porę informacji o punktach zapisu. W "Sailor Moon Another Story" wydanej na SNESa gracz już na samym początku gry otrzymuje informację, że zapisu gry może dokonać tylko tam, gdzie znajduje się Luna-P (pamięta ktoś tę piłkę?). W samym mieście, gdzie mieszkało 9 bohaterek był chłopiec, który radził graczowi zapisać grę, jak tylko na ekranie pojawi się Luna-P. W "Chrono Trigger" z kolei jedna z postaci niezależnych mówi ci, jak wyglądają punkty zapisu. W pomieszczeniu, gdzie ta postać się znajduje, jest coś, co wygląda jak punkt zapisu ale to tylko atrapa, po zapamiętaniu wyglądu której zawsze, kiedy zobaczysz coś tak wyglądającego, wiesz, że w tym miejscu możesz zapisać grę. Dlaczego "Miasteczko Nowoczesne 1" okazało się Angiusowi grą trudną do przejścia przez zapisy w dowolnym miejscu? Bo gracz musiał sam zapisać stan gry, gdyż w przeciwnym wypadku po tym, jak drużyna mu padła, musiał zaczynać całą grę od początku.
Jedna gazeta o grach komputerowych (obecnie już niewydawana) oceniała zapisy gry następująco:
1 - brak zapisów
2 - punkty kontrolne i zapis po misji
3 - zapis stanu gry tylko w punktach kontrolnych
4 - zapis gry w wyznaczonych punktach, do których można wracać.
5 - zapis stanu gry w dowolnych miejscach, brak automatycznych zapisów
6 - zapis stanu gry w dowolnych miejscach, są automatyczne zapisy
(*1) W "Icy Tower" na Facebooku gram i jak używałem Firefox'a to ostatnio ciągle spadałem tylko dlatego, że wypadałem z rytmu, bo flash bez przerwy się ciął. Przeglądarka, z której obecnie korzystam, to Pale Moon.