Cytat:XP i VX to też staroć poniżej dzisiejszych norm 3-D - HD, ale grafa 2k3 ma przynajmniej klimat, a nie wygląda jak kolejne flaszowe gówno. Grafa w 2k3 jest zróżnicowana to setki grafik w różnych stylach zripowanych z różnych konsol i wiele własnej twórczości. Prawda jest taka, że w obecnym 2-d jest totalny chaos - są gry i z pikselami i oparte na np: grafie wektorowej w hd, ale w 3-D jest co raz więcej rozdzielczości i co raz więcej polygonów
Flashowe gówno to gry we Flashu na Facebooku. Ostatnio, jak gram tam w "Icy Tower", to bez przerwy mi się tnie, że nie jestem w stanie naprawdę wyskoczyć. A HD niekoniecznie musi być 3D. Dla mnie grafika w grach jest po to, żeby gracz mógł się zorientować, co się dzieje. Głównie to dzięki grafice gry ewoluowały. Gdyby w grach wogóle nie było grafiki, to nawet takie "Super Mario Bros. 1" nigdy by nie istniało.
Cytat:Ta...rm ma zainteresowanie przez RGSS - ma zainteresowanie dlatego, że nie trzeba kuć języków programowania, aby robić w nim gry.
RPG Maker, w którym występuje RGSS, pozwala tworzyć prawdziwe systemy walki, a nie takie improwizorki na zdarzeniach, jak w RPG Makerze 2000 czy 2003. Spróbuj choć raz zrobić coś takiego, że:
1. Na mapie łażą przeciwnicy.
2. Dotknięcie jednego rozpoczyna walkę z przeciwnikami.
3. Kiedy walka się zakończy, a gracz nie przegra, to wszyscy znajdujący się na mapie przeciwnicy, którzy zostali w tej walce pokonani, znikają z mapy.
Dopiero w RPG Makerze XP można coś takiego zrobić. W starszym jedyną opcją ze zdarzeniami reprezentującymi przeciwników jest usunięcie wyłącznie zdarzenia, które zostało dotknięte przez gracza. Pamięta ktoś może grę o smokach? Oby to była jedyna tak dłużąca się gra.
Cytat:Strony o Rmie trzymają się dopóki są ludzie, którzy jarają się ambitnymi grami 2-d ( i będą zawsze..) w tym jrpgami/8bitowymi oldschoolowymi grami, przygodówkami, snesem i grami, które wyszły na psx (chodzi o jrpgi głównie - Azure Dreams, Final Fantasy, ale nie tylko) To gracze utrzymują fora o rmie, bo jakby ich nie było ludzie, by tego nie tworzyli, bo nie byłoby dla kogo, ale zawsze będą, bo rm zezwala na tę twórcza swobodę i oryginalność i prostotę tworzenia nawet skomplikowanych rzeczy - trudno szukać tego gdzie indziej - Osoby, które grają w przygodówki, jrpgi, odrzuca je często schematyczność dzisiejszych gier komercyjnych, a przyciąga wyobraźnia szalonych twórców- odpalają gry na rma, ale wiadomo, że nie crapy w rmie - bo ludzie, którzy w to grają (czego jestem przykładem) brzydzą się powielanymi crapami.
Nie wiem, czy słyszałeś, ale klasyczny "Megaman" aż 6 razy wyszedł na NESa, siódemka na SNESa, a ósemka na PSX. dziewiątka i dziesiątka wyszły na o wiele nowsze konsole, mimo czego wróciły grafiką do klimatów z NESa, czy czym w dziesiątce postać w czasie nieśmiertelności po oberwaniu zamiast migać jest częściowo przeźroczysta. Swoboda i twórczość istotnie są zaletą RPG Makera. Można nawet prosto stworzyć skomplikowane rzeczy, np. jeśli nie chcesz kopiowac i wklejać zdarzeń, tworząc przeciwnika, po czym edytować cały algorytm na potrzeby tego jednego przeciwnika, w RPG Makerze XP piszesz skrypt na tworzenie przeciwnika zdarzeniem, po czym w samym zdarzeniu wstawiasz tylko parametry przeciwnika (zaleźne od systemu walki), używając komend tekstowych ignorowanych przez interpreter ("Komentarz"), co w starszymj jest niemożliwe. A czasem nawet "crap" może czegoś nauczyć. Na przykład tekst, że "ogień zapala wszystko, czego dotknie" z "Megaman 7".
Cytat:Raczej wtedy faktycznie byłoby w co pograć. Jasne. Dziwie się, że nikt nie robi tu tutoriali tego całego RGSS np: jak zrobić podstawę ABS, menu - skoro ciągle tak to zachwalacie, bo rozumiem, że zachwalacie RGSS, a nie gotowce - to może czas podzielić się wiedzą z innymi i im pomóc tworzyć, a nie pisać w kółko o lepieniu gier z gotowców. Faktycznie jak jeden z drugim napisze tutorial jak np: zrobić podstawkę ABS taki beginer będzie wiedział tyle z RGSS, aby zacząć i może dość, aby wprowadzić własne urozmaicenia co sprawią, że jego abs będzie inny, podobnie z menusami itd. To by faktycznie miało sens, bo vx ace autentycznie daje jakieś tam możliwości przez RGSS podobnie jak własne zdarzeniowe systemy, ale niezmienną rzeczą jest, że gotowce zastępujące fragmenty rozgrywki są dla noobów do produkcji crapów. Ja np: nic nie mam do systemu myszki na ruby, do systemu obsługi dodatkowych dźwięków, do systemu obsługi innych charsetów itd. Faktycznie te rzeczy są nie do zrobienia na zdarzeniach i to ma sens, ale jeśli ktoś wstawia gotowego absa w Ruby itd. - to w większości przypadków taka gra to crap. Niech ktoś mnie zaskoczy paroma przykładami, że tak nie jest.
Zauważ, że tutorial na zrobienie ABSa czy menu to też byłby niejako gotowiec, tyle, że wymagający molestowania klawiatury, jeśli byłby w formie filmu. Lepiej osobie chcącej napisać swojego ABSa dać jakieś problemy do rozwiązania, które są łatwiejsze, niż sam planowany przez nią ABS. Warto zadbać przy tym, żeby ta osoba rozwiązywała te problemy we właściwej kolejności. Wtedy za każdym razem, jak rozwiąże problem, znajdzie się potem bliżej ukończenia ABSa, niż przed. Poza tym RPG Maker VX Ace ma 3 grupy statystyk (param, xparam i sparam), podczas,gdy VX i XP mają TYLKO jedną grupę (param). Do tego tylko VX Ace ma atrybuty (Feature) i efekty (Effect). A nikt cię nie zaskoczy, bo jesteś już ignorowany przez wszystkich.
Cytat:Taka gra jak jak touhou wandering souls VX ACE - super platformer, ale dlatego, że całość zrobił człowiek, który ogarnął sam swoje systemy do gry w Ruby i na zdarzeniach, a nie kleił crapa z gotowców...Faktycznie ta gra wymiata.
W ogóle ten, kto sam pisze swoje skrypty, może je łatwiej zoptymalizować w swojej grze, podczas gry osoba TYLKO wklejająca gotowe skrypty do swojej gry prędzej ją porzuci, niż ukończy. Obecnie robię "Miasteczko Nowoczesne 5" i miałem problem z rzemieślnikiem robiącym woki, że jak próbowałem od niego odebrać odebrać woka, którego zamówiłem (cena zamówienia 0, cena zakupu 200000, czas tworzenia 300 sekund), to wywalało mi błąd typowy dla próby działania "$game_party.gold -= nil". Męczyłem się z tym długo, ale w końcu to naprawiłem.
I już rozumiem, że chciałeś zmotywować wszystkich do samodzielnego tworzenia różnych rzeczy, ale nie zawsze cel uświęca środki. Możesz mi wierzyć lub nie, ale nie ma nic świętego w wyzywaniu ludzi od debili, baranów, niedorozwojów czy bezmózgowców.