Właśnie skończyłem grę. I mam do powiedzenia kilka rzeczy.
Zacznę od tego, że gra jest naprawdę świetnie zrobiona i widać, że włożyłeś w jej stworzenie serce.

Już na samym początku wszystko jest starannie wykonane. Mówię nie tylko o estetycznie wyglądających mapkach, ale także o zachowaniu postaci i mechanice.
Gra wciągnęła mnie od razu i mimo że początek ma kiczowaty i bazuje na motywie bezczelnie zgapionym z Wiedźmina, to potem wszystko się rozkręca.

Ktoś już coś kiedyś wspomniał o typowych zadufanych w sobie najemnikach, o wiele zbyt pewnych siebie. I o tym, że często występują w grach. Zdaję się, że przy komentowaniu Asgun. Dużo w tym racji, ale z drugiej strony, trudno nie polubić postaci z takim barwnym charakterem.
Gra jest fajna. Wciągnęła mnie tak, że przeszedłem chyba w dwóch ratach. Dawno już nie miałem takiej radochy z grania w mejkerówkę. Ostatnie było chyba Asgun i TagTimowe gry.

Czułem się po prostu jak na prawdziwej przygodzie. Te wszystkie zagadki i atmosfera bardzo się temu przysłużyły.
System walki jest taki sobie. Można powiedzieć, że jak na system tego typu, jest to najlepsze wykonanie jakie widziałem. Zamiast drętwego stania w miejscu, można przynajmniej swobodnie biegać. Szkoda, że nadal jest to tylko tępe naparzanie kijkiem dopóki ktoś nie zginie.

Duży plus za hak, którego limitowane użycie sprawiało mi frajdę.
Niestety przeszedłem grę i nadal nie wiem, do czego są niektóre sekrety i achievementy. Bardzo fajnie, że mam pamiątkę, ale jeżeli nie daje mi niczego ciekawego
(dialogu/możliwości poznania postaci/broni) to mało mnie interesuje jej zdobycie.

Chyba, że coś zupełnie przeoczyłem i nie wiem o czym gadam.
Wspomnę też, że nieźle się potknąłem przy ostatniej potyczce. Odkrycie 'sekretu' trochę mi zaszkodziło bo straciłem zbyt wiele mikstur, aby skończyć grę. Ostatecznie musiałem sobie sztucznie dodać kilka potionów.
Ogółem, gdybym miał wystawiać ocenę, grze dałbym pewnie 8/10. Jest to teraz jeden z moich ulubionych projektów.