No to jak się Viuu weźmie to koniec normalnie...
Gra horrorem nie jest więc Viuu zrobi horror w temacie.
A więc...
Pierwsze co chciałbym powiedzieć/napisać, to fakt, że GÓWNO SOBIE ROBISZ Z RZECZY KTÓRE DO CIEBIE SIĘ PISZE.
- wypomniane było, że wpisywanie w telefonie numeru można zrobić lepiej niż "wpisywaniem imienia"... dawałem nawet skrypt
- Scorp wypomniał ci błędy w dialogach...
A co zrobił CrasheR?
MIAŁ TO W DUPIE. NIE POPRAWIŁ NAWET JEDNEGO Z NICH.
Teraz pojawiło się ich nawet więcej, jeśli jesteś ich wgl ciekawy oto one:
1. "czkeka" - na mapie... może jeszcze "szczeka"?
2. "zleźć" - przy rozmowie z czymś/kimś (nie pamiętam)
Było ich na pewno więcej.
Jeśli przypomnę sobie coś jeszcze to tu dopisze.
Teraz pomówmy troszkę o reszcie.
Wypomniane było na gospodzie, że tragedia jest z znajdywaniem przedmiotów. Dokładniej chodzi o niekonsekwentność w sprawach interakcji. Czasem wszystkie łóżka "mają coś do powiedzenia", czasem żadne.
Poziom Strachu...
OMG co za zje**ny pop***dolony pomysł.
Rozumiem, że skoro gra nie potrafi przestraszyć, to zróbmy chociaż by "postać się bała"? Nosz kur** jak żeś mnie tym debilizmem zdenerwował.
GRA WYMAGA EKSPLORACJI TAK?!
To czemu nas za nią kara? Skąd mam do cholery wiedzieć GDZIE może mnie coś "przestraszyć"? Nie mamy ZUPEŁNIE żadnego wpływu na to.
Nie mówiąc o tym, że duża większość jest nie do ominięcia.
Dawno nie widziałem tak irytującej mechaniki w grze.
Dźwięki i Muzyka...
No cóż... gra wręcz ssie w tym aspekcie.
Muzyka nie została zloopowana (co powinno być zrobione tym bardziej, że została do tego przystosowana).
Do tego ona sobie po prostu leci, żadnego dopasowania. "Niech sobie leci, byleby coś było".
Teraz temat dźwięków... zaraz JAKICH DŹWIĘKÓW?
Tej grze brakuje JAKICHKOLWIEK dźwięków. Pojawia się jakaś "straszna" postać... cisza... znika...
THAT'S IT?! That was supposed to scare me?
Właśnie przez to gra jest... nijaka...
Fabuła i dialogi...
Ehem... dialogi są straszliwie płaskie... wydają się cholernie sztuczne.
Poza tym... to co mnie denerwowało najbardziej...
GDZIE DO CHOLERY JEST ZNACZNIK (czy cokolwiek) KTO TO MÓWI?
Skąd mam to do cholery wiedzieć?
Fabuła sama w sobie ciekawa zbytnio nie jest, ale tragedii też z nią nie ma.
Co do reszty mechaniki...
Strasznie głupie jest to "łapanie w ręce"... JAK TO BRZMI xD
No po prostu to tak niszczy... jeszcze kategoria przedmiotów "do złapania" xDD
(I to złapanie w rękę maski gdzie postać zakłada ją na twarz).
Nie mogłeś zrobić tego w stylu "użyj z menu"?
Tak jak to w SH i RE było.
No i opis śrubokręta niszczy wszystko xD
"Do kręcenia śrubami" - normalnie największy plot twist w całej grze xD
Podsumowując:
Naprawdę liczyłem na coś ciekawego, a jednak dostałem kolejną grę, która nie zalicza się nawet do średniaka.
House of Fears było jednak ZNACZNIE GORSZE.
Jest postęp... ale zbyt bardzo zlewasz to co piszą ci ludzie... a przynajmniej tak to wygląda.
Wybacz jeśli uraziłem cię czymkolwiek wyżej napisanym, ale napisałem to tak jak zwykle - z całkowitą szczerością... dokładne moje przemyślenia po przejściu gry.