Oczywiście pierwsze Super Mario Bros. Screena nie muszę dawać, rozpikselowane jak cholera, ale za to jaka grywalność! Zresztą coś w tych grach na NES-a jest, że pomimo grafiki i dźwięku ciągle do nich wracam.
Z innych to polecam Mr. Gimmick (też na NES-a) - to chyba jedyna NES-owa gra, która używa fizyki zbliżonej do Box2D (oczywiście wątpliwym jest że używa Box2D samego w sobie

). Tutaj nigdy nie wiesz jak przeciwnicy pójdą, za każdym przejściem jest inaczej (na szczęście jak już raz zabijesz przeciwnika to ginie na zawsze tzn. nie ma tak że jak wrócisz jeden ekran do tyłu, to się respawnują).