RE: House of Fears
Wypowiedź pisana w trakcie przechodzenia gry. Takie ot, przemyślenia i opinie z biegu.
Postaci z generatora, które bądź co bądź nie wyglądają aż tak tragicznie, ale... cóż, nieważne. Jakoś wyglądają.
Błędy w dialogach, głównie interpunkcja.
Taka drobna nieścisłość... mianowicie bohater od tak zapala pochodnie. Ekwipunek jest pusty, w celi nie znajdujemy żadnych przedmiotów, które mogłyby nam pomóc ją rozpalić... Ale cóż.
Klimat trochę ubolewa, albowiem mało elementów horroru w tym jest. Przynajmniej jakieś potwierdzenie jakichkolwiek interakcji z przyciskami/dźwigniami/czymkolwiek (skłonić gracza do zastanowienia nad konsekwencjami naciskania wszystkiego co napotka na swojej drodze...)
Najbardziej przerażająca jest tu chyba... muzyka. A właściwie jest tu jedyną rzeczą, która jakkolwiek wywołuje niepokój. Resetowanie się muzyki co każdą mapę nie jest dobrym pomysłem, brak ciągłości trochę psuje już i tak sponiewierany klimat.
Autor obiecywał nam zagadki w grze, tymczasem... "produkt końcowy" niestety ciężko nazwać zagadką ._. nie stanowią one absolutnie żadnego wyzwania. Przesada wprost: kody numeryczne kilka metrów dalej od miejsca, gdzie mamy je wpisać, ułożone w idealnej kolejności... to już jest kpina...
Doszedłem do pewnego momentu, i naszła moją skromną osobę pewna myśl... okazało się, że jest tak, jak się spodziewałem, szafka wraca na miejsce, a na dół można zejść przez ścianę. I teraz tak...
Ta gra zajmuje około 20 minut. Jak można pozwolić sobie na tak trywialne niedopatrzenia? Wydaje się, jakby nawet sam autor nie testował tej gry, a zatrudnił do tego jakiegoś quasi-testera, który nie zna się zupełnie na tym co robi. Rolą testera jest szukanie BŁĘDÓW w grze, a ich eliminacja rolą twórcy. Nikt nie wywiązał się tu ze swojej roli... Dalej można chodzić po ścianach >_>
W grze brakuje jakiegokolwiek poczucia zagrożenia, mimo przytłaczającej muzyki gracz czuje się stosunkowo bezpiecznie, bo zdaje sobie sprawę, że I TAK nic na niego nie wyskoczy, bo zrobiłoby to już dawno temu.
Powyginany dywan z Ikei o nieregularnym kształcie... powszechny błąd graficzny, co prawda nie wiem czemu ludzie go popełniają, ale...
Schodzenie tyłem po schodach! Uwielbiam komiczne aspekty w horrorach x3 Albo wchodzenie pod stół... Ogólnie, źle zrobiona interakcja z przedmiotami (chociażby z oknem, gra pyta mnie czy chcę przez nie wejść, a postać nawet nie jest w jego kierunku odwrócona...)
...gratuluję rozwinięcia jakiegokolwiek wątku fabularnego! Po prostu... nie jestem nawet w stanie ocenić tej... gry...
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-06-13 20:26 przez Amelanduil.)
|