Borderlands 2 - Świetny świat, świetni bohaterowie, świetna rozgrywka. Dorzućcie do tego komplet DLC i kumpla albo trzech i mamy najlepszą grę
Saints Row III - Czy muszę mówić cokolwiek?
Saints Row IV - SRIII, tylko BARDZIEJ. Jedni hejtują, drudzy ubóstwiają, ja tam uwielbiam parkourować po wieżowcach, pompować ludziom głowy i ciskać fireballe.
Skyrim - Skyrim sam z siebie jest grą przełomową chciałoby się rzec. Dorzućcie do tego kilka tuzinów modów i mamy przepis na wspaniałą rozgrywkę na długie godziny.
Settlers III - Mówcie co chcecie, ale to do tej części zawsze wracam z największą radością. Settlersi skończyli się wraz z dodaniem bohaterów. A Metallica na "Kill'em All"
Faraon, Cezar, Zeus, Cesarz - Wszystkie strategie od Sierry. Spędziłem nad nimi długie godziny, noce nawet. Jeśli ktoś szuka dobrej strategii z nastawieniem na ekonomię - tylko Sierra.
Supreme Commander +FA - Kolejna strategia nad którą spędziłem mnóstwo czasu grając ze znajomymi, podobnie jak w część drugą. Nic nie zastąpi widoku Monkeylorda robiącego piekło z bazy nieprzyjaciela, czy Cybrańskiej floty wychodzącej na ląd...
I conieco z gierek indie:
Kerbal Space Program - Symulator lotów kosmicznych. Budujesz rakietę/prom/łazik/samolot/pegaza/latającą deskę do prasowania i lecisz zwiedzać kosmos. Kto nie zna niech żałuje - powinien nadrobić.
S.P.A.Z. - Budujemy i ulepszamy nasz statek kosmiczny i walczymy z piratami, zombie i czym tam jeszcze. Z czasem możemy powiększać naszą flotę, która będzie leciała za okrętem flagowym.
The Binding of Isaac +DLC - Trzeba przedstawiać tę grę? Wszystko co wychodzi z rąk Edmunda Mc. Millena jest świetne - Super Meat Boy, Time Fcuk... Ale jak do tej pory najlepiej bawiłem się w Isaacu właśnie.
Alien Swarm - Gierka pół-indie właściwie. Startowała jako mod do Half Life, a skończyła jako produkcja niezależna od podstawki. Widok z góry i strzelanie do obcych w co-opie do 4 osób. W dodatku całkowicie za darmo! Gdyby ktoś chciał kiedyś pograć - walcie śmiało!