(26-09-14 13:44)Deuce napisał(a): X-Tech widzę że ty taki spec od gier, pewnie ludzie zarabiają kupę kasy na rm2k3 a sory zapomniałem że jedyna gra w rm która zarobiła cokolwiek wyszła na XP, tak mówię o To The Moon no ale przecież Ruby się nie liczy ważne są zdarzenie.
Nie wiem czy masz jakieś kompleksy czy co ale Yoroi miał racje, co dwa dni tworzysz temat w którym wychwalasz 2k i gnoisz resztę, liczą się tylko gry zrobione tak jak ty uważasz,
zapamiętaj sobie że nikogo na świecie nie obchodzi jak gra była robiona, zasoby z internetu, wklejane skrypty czy inne zabawy, ważny jest efekt końcowy nikogo nie obchodzą twoje teorie, zrozum że żaden RM nie zabija wyobraźni
to że nikt nie lubi się sr## ze zdarzeniami i woli zastosować RGSS nie świadczy o jego braku wyobraźni czy kreatywności.
Ale po co ktokolwiek ma się wypowiadać w twoich tematach, jeżeli i tak twoje słowo musi być ostatnie.
#Ave X-Tech wielki twórco gier, wszechwiedzący, Boże który wie co zabija nasza wyobraźnie, ekspercie od naszych mózgów.
Wydało się. Jesteś ciemną masą, która ma podejście, że w rmie się robi gry dla kasy, ale o grach w rmie ma zerowe pojęcie. Lepsze gry powstały za darmo niż to całe Moon, ale ty o tym nie wiesz. The Moon jest oparte na wzorcu gier przygodowych. Obchodzi jak została zrobiona - bo jeśli gram w gry i widzę , że każda kolejna zbudowana na gotowcach jest jak kopia poprzedniej - nudna jak flaki z olejem i nawet ty olewasz gry z forum niby cfaniaczku, który mysli jak tu na frajerach wyciagnac grosz z rma olewając jednak faktycznie gry, które w tym powstają - nie mając o nich pojęcia. Grałem więc wiem jak to się kończy tak jak reszta i ja olewam zlepki gotowców, bo są nudne o czym świadczy prawie zerowa w nich ilość komentarzy. Ja grałem w tony gier na rma, a nie jak frajer przybyłem na scenę, bo zobaczyłem, że ktoś zarobił na the moon czyli jak ty. Ja gram w gry na rm od 2003, a na scenie jestem od 2008 nim do sceny zaczęli przybywać frajerzyny, które olewają gry na rm, ale myślą że zarobią, ale się okazuje, że nie zarobią, bo te lepsze robią pasjonaci, którzy robią w rmie od lat i siedzą od lat w jrpgach/przygodówkach itd. od wieków a nie w obecnym komercyjnym syfie 3-d. Ciebie nie obchodzi, bo jesteś desperatem, który myśli, że sobie zarobi na frajerach kręcąc knota w rmie, a w gry z rm tak naprawdę nie gra - nie masz zielonego pojęcia o nich. Nie masz pojęcia o niczym w ich temacie więc zamilcz. Najlepsze gry robią pasjonaci, a najgorsze lepiacze gotowców w Ruby wystarczy sobie pograć w gry z rma, a nie obserwować wszystko pod kątem to the moon lol. Beka z ciebie typie.
Gry w rmie robi się jako hobby - najlepsze robią fani gier na rma, którzy je pochłaniają i graja w ich ogromne ilości od zawsze, oraz osoby, które od lat jarają się jrpgami i przygodówkami, a nie jakieś ciemne masy, które oderwały się nagle od 3-d i myślą, że coś wskórają w rmie, bo to proste narzędzie do robienia jrpg- to jest frajerskie. Może i narzędzie jest proste w obsłudze, ale zrobienie dobrej gry wymaga dużego doświadczenia z grami do jakich stworzono rma jrpgami/przygodówkami - ludzie, którzy jarają się tego rodzaju grami, a wręcz od wieków - robią naprawde wybijajace sie w rmie. Jak pokazuje historia takie osoby, które się urwały od 3-d i nagle odpaliły rm - właśnie robią najgorsze gry w rmie. Ewentualne profity rozumiem - jak ktoś zrobi kilka gier za free i osiągnie wysoki poziom niech sobie robi (tak jak autor quitenssence, które było bardzo popularne i miało wysokie noty - dopiero potem zrobił to the moon po latach doświadczenia w rmie - jak osiągnął wysoki poziom swoimi grami, ale jeśli jakiś noob, który jara się grami 3-d, olewa gry na rma i ogólnie nie jarają go jrpgi/przygodówki 2-d i nie ma z nimi dużego doświadczenia tak jak z ilością ukończonych i dobrych gier w rmie nagle się zrywa i pisze, że w tym chce robić gry dla kasy to mam ochotę mu żygnąć na ryj za jego głupotę. Amen