(13-01-15 01:55)Adrapnikram napisał(a): The End
Miło słyszeć, że skończyłeś. Nawet jak nie do końca wszystko Ci się podobało. ;p
(13-01-15 01:55)Adrapnikram napisał(a): The End
Gra... ach ta gra wzbudza we mnie mieszane uczucia. Jak dla mnie dopracowana bardzo w jednych stronach a w drugich prawie wcale. Ale o grze może kiedy indzieś się rozpisze i niekoniecznie tutaj.
(...)
Fajnie że pracowałeś nad takim czymś jak picie wody ale nie do końca to dopracowałeś bo np. Nie mogłem usmażyć mięsa.
Mięso dopracowałem. Usmażenie mięsa po prostu uznałem za zbyt prymitywny sposób gotowania. Jest cała masa przepisów na strawę, w tym także takie wykorzystujące mięso. Więc to w zasadzie nawet lepsze, bo nie trzeba szukać ogniska (które tak swoją drogą, gaśnie kiedy pokonamy przeciwników i oddalimy się, więc tym bardziej smażenie odpada).
Z resztą gdybym zrobił 'smażone mięso' musiałbym zrobić 20 innych potraw, odpowiednio do każdego przepisu kulinarnego 'mięso nadziewane jabłkami', 'ryba z borówkami', 'jajecznica z kurkami' - makabra i zamęt w eq. Dlatego te wszystkie rzeczy są po prostu przedmiotem 'Strawa'.
(13-01-15 01:55)Adrapnikram napisał(a): -Mapping zewnątrz bardzo ładny i ładny ale miasto było okropne. Fajnie jakbyby było przedewszystkim większe i bardziej miastowate bo wydawało mi się że chodzę po wielkim targu.
Ograniczenie jakie sobie nałożyłem, czyli pola 17x13 są tu sporym utrudnieniem.
Jeśli karczma ma w środku wielkość takiego pola, to jeśli na zewnątrz będzie mniejsza będzie wyglądać głupio. To nie Tardis z Doctora Who.
Do tego wszystkie budynki muszą być obrócone przodem do bohatera, a za nimi chodzić się nie da (w sensie dach jest traktowany przez grę jak barykada, a nawet gdyby nie był nie widzielibyśmy co za owym robi bohater).
Zdając sobie sprawę z tych trudności ograniczyłem miasto do minimum. Za to wydaje mi się, że małe chatki na wsi wyszły mi znacznie lepiej.
No ale grunt, że reszta świata Ci się podoba wizualnie, bo stanowi ponad 90%.
(13-01-15 01:55)Adrapnikram napisał(a): Fabuła to największa tragedia można ją zmieścić w pięciu zdaniach. A tak nie powinno być.
Właśnie... postać. Niby opanowana żądzą zemsty a w rozmowie zarówno z alchemikiem jak i tym typkiem na końcu gry nie widać tego jest po prostu gadka i BUM przekleństwo. To dla mnie żenada kompletna była.
Kurka. Ta opinia mnie najbardziej zasmuca. Pomysł na fabułę, był głównym bodźcem do stworzenia gry. :cry: Zawartość dzienników nie jest ciekawa fabularnie?
:-> Nie no... Nie mogę się zgodzić, że można to zawrzeć w pięciu zdaniach. Samo wyjaśnienie sytuacji wyjściowej w której znalazł się bohater by się w tylu nie zmieściło...
No i jak wyeksponować złość i rządzę zemsty w tekście bez głosu i didaskaliów? Czego konkretnie Ci tutaj brakowało? Przewracania regałów z książkami?
(13-01-15 01:55)Adrapnikram napisał(a): Muzyki bardziej dopasowywuj szczególnie na poczatku i końcu bo przez 80% rozgrywki leciał 1 albo 2 kawałki.
Że co? W grze jest 15 utworów! O.O
Oddzielne dwa tylko dla prologu.
Oddzielny dla menu głównego.
Cztery utwory grające w lasach.
Oddzielny utwór grający we wsi.
Oddzielne dwa utwory dla finałowych lokacji.
A Ty piszesz 1 albo 2 kawałki? :O
(13-01-15 01:55)Adrapnikram napisał(a): Popracuj nad walkami z wrogami pod końcówkę już było lepiej ale ostatni boss szkoda gadać.
Ostatni boss jak rozumiem za słaby. Ale co z pozostałymi walkami jest niby nie tak? Zróżnicowani przeciwnicy o różnych właściwościach i sile. Odporni na inne rzeczy i do tego rzucający zróżnicowane zaklęcia. Oczekujesz (w mojej opinii, wielkiego zła) jakim jest level scalling? O.o
(13-01-15 01:55)Adrapnikram napisał(a): A jeszcze coś mało było tych rzeczy poukrywanych Były te ważniejsze i do questów potrzebne pochowane i to wsio a ja jeszcze bym sobie pozwiedzał jaskinie krypty bagna pustkowia lasy polamy wsie itd.
Może nie wszystkie ukryte rzeczy znalazłeś? ;)
No chyba że mówisz tylko o lokacjach i przeszedłeś cały świat gry wzdłuż i wszerz.
W każdym razie - oczywiście, że mogłem zrobić ileś razy większą mapę z ileś razy większą ilością ciekawostek - ale to wymagałoby ileś razy więcej czasu, a 31 miesięcy to i tak cholernie długo.
A co do zamieszczania w okolicach jednego miasteczka i jednej wsi: pustyni, bagien, wulkanu, dwunastu rzek, trzech jezior, piętnastu cmentarzy i siedmiu zrujnowanych zamków - jestem na nie, bo taki natłok wszystkiego wyszedłby po prostu bezsensownie.
(13-01-15 01:55)Adrapnikram napisał(a): Jak posłuchasz się tych rad od mniej doświadczonego makerowca to stworzysz dla niego grę idealną. Bez jaj!
No dobra. Czyli wychodzi na to, że wszystko poza wyżej wymienionymi jest wg. Ciebie idealne. Hmmm... chyba niewiele tego zostało, ale... dobrze, że chociaż coś.
Właśnie - fajnie by było gdybyś napisał też plusy, a nie tylko listę problemów, bo to takie trochę pesymistyczne jest podejście - nie sądzisz? ;)
I mógłbyś podać ile czasu zajęło Ci przejście gry, bo mam na razie niezbyt wiele danych na ten temat, a moje przejścia się raczej w takich rachunkach nie liczą.
W każdym razie - dzięki za komentarz i mam nadzieję, że druga część Upadku Wielkich, albo dodatek do niego, albo inna bardziej lajtowa forma dziejąca się w tym uniwersum - będzie tym co uznasz za grę idealną / lub po prostu bardziej przypadnie Ci do gustu. Na pocieszenie powiem, że w każdym z wymienionych przypadków, głównym bohaterem nie będzie już Miaar. :P