Jak to jest z zapisami w grach ;P
Aktualny czas: 28-04-26, 23:06 Witaj! Przejdź do zakładki Logowanie lub Rejestracja


Wątek zamknięty 
Jak to jest z zapisami w grach ;P
Mateusz SSJ8 Offline
*


Liczba postów: 511
Dołączył: 10-05-13

Pomógł: 40



Post: #191
RE: Jak to jest z zapisami w grach ;P

Przepraszam za drugi post z rzędu, ale czasem twórcy emulatorów bardzo dobrze niektórym graczom robią, że pozwalają zapisać grę nawet, jeśli ta sama nie posiada systemu zapisów. Tak jest na przykład w "Megaman X" na SNESa. Po przejściu tam każdej lokacji gracz otrzymuje hasło, które musi wpisać, żeby wznowić grę od miejsca, w którym ją przerwał. Hasło jednak nie pamięta wziętych ulepszeń, co podczas przechodzenia fortecy Sigmy zmusza gracza do ponownego przechodzenia lokacji Mavericków przed przystąpieniem do kolejnej lokacji w fortecy. I to w przypadku, kiedy gracz na jedno posiedzenie przechodzi TYLKO jedną lokację. Co to oznacza? Oznacza to, że po uzyskaniu możliwości przeszturmowania Fortecy Sigmy gracz musi za jednym posiedzeniem przechodzić 9 lokacji (8 Mavericków, by znowu podnieść te ulepszenia + 1 etap Fortecy Finałowego Szefa). Podejrzewam, że tak właśnie hasła działają we wszystkich częściach "Megamana X". I tutaj savestate'y z emulatora pomagają graczowi odpocząć przed kolejnym etapem.

Nienawidzony i nienawidzący. Przez nienawiść tego drugiego obaj będą martwi.
14-11-14 13:29
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
"Pomógł" przyznał(a):
Allemov Offline
*


Liczba postów: 75
Dołączył: 29-07-13

Pomógł: 2



Post: #192
RE: Jak to jest z zapisami w grach ;P

Przepraszam z góry, że nie przeczytałem całego wątku przed wypowiedzeniem się, ale 20 stron mnie przerasta. Odniosę się do pierwszej. ;)

Czym dłużej czytam posty X-Techa, tym bardziej jestem przekonany, że mamy zupełnie inne podejście do gier. Niepokoi mnie tylko fakt, że... odnoszę wrażenie że ma tendencję do stwierdzania jedynej słusznego postrzegania danej sprawy. Tak jakby wszystkie gry tworzone w RPG Makerach musiały wyglądać niemalże identycznie i jakby właśnie X-Tech wiedział najlepiej jaki jest ten idealny wzór. smiles

Nie wiem też trochę zresztą czy wypowiadać się tutaj czy w tym temacie bo to one skłoniły mnie do takiej refleksji.

Przechodząc do meritum tego wątku - savepoint to pomysł który pasuje do określonych rodzajów gier. Do zręcznościówek np. czy wszelkich innych podzielonych na poziomy. Dla mnie RPG to interaktywna opowieść, w której nawet przy liniowym przebiegu głównego wątku, gracz uzyskuje pewnego rodzaju wolność. Tak więc może łowić ryby, zrywać rośliny, przygotowywać pożywienie, ważyć mikstury, nasączać sztylety trucizną irzzów i to wszystko jest niemniej ważne jak sama walka do której się w ten sposób przygotowuje. Chociażby dlatego, że te zabiegi mogą zaważyć na jego zwycięstwie. Tak więc jeśli każda z tych decyzji jest ważna i każda z nich jest jedynie możliwością a nie przymusem* - nie ma tu miejsca na savepointy. :P

*Wydarzenia z głównego wątku fabularnego są poniekąd przymusem, ale kto powiedział że gracz musi go skończyć? Jeśli przyjemność sprawia mu łowienie ryb i gra w moją grę tylko po to żeby łowić ryby niech to robi - droga wolna.
14-11-14 22:19
Znajdź wszystkie posty użytkownika
"Pomógł" przyznał(a):
X-Tech Offline


Liczba postów: 876
Dołączył: 03-05-13

Pomógł: 23



Post: #193
RE: Jak to jest z zapisami w grach ;P

SSJ8: Cheater


Allemov: Słuszny argument dla ciebie do rpga, ale w rpgach występują questy wystarczy wprowadzić save po questach natomiast save pointy są domeną gier stawiających na wyzwania. Quick zabija wyzwania niezależnie od gry, ale został wprowadzony od kiedy gry stały się bardziej masową rozgrywką aby najwieksze casuale nie miały problemów z graniem. Gra która stawia na wyzwania w których są wymagane zmasowane przemyślane działania opiera się zawsze na saveach po określonych etapach/zadaniach w grze.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-11-14 23:14 przez X-Tech.)
14-11-14 23:05
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
"Pomógł" przyznał(a):
Venesard Offline
*


Liczba postów: 226
Dołączył: 07-11-14

Pomógł: 37



Post: #194
RE: Jak to jest z zapisami w grach ;P

Allemov napisał(a):Czym dłużej czytam posty X-Techa, tym bardziej jestem przekonany, że mamy zupełnie inne podejście do gier. Niepokoi mnie tylko fakt, że... odnoszę wrażenie że ma tendencję do stwierdzania jedynej słusznego postrzegania danej sprawy. Tak jakby wszystkie gry tworzone w RPG Makerach musiały wyglądać niemalże identycznie i jakby właśnie X-Tech wiedział najlepiej jaki jest ten idealny wzór.
Nie ty jeden masz takie wrażenie, uwierz że nie ty jeden.. :P

Sam nie wiem czy coś tworzę.
14-11-14 23:11
Znajdź wszystkie posty użytkownika
"Pomógł" przyznał(a):
X-Tech Offline


Liczba postów: 876
Dołączył: 03-05-13

Pomógł: 23



Post: #195
RE: Jak to jest z zapisami w grach ;P

Możecie mieć takie wrażenie jeśli czegoś nie znacie. Nie znacie danego tematu szerzej.
14-11-14 23:12
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
"Pomógł" przyznał(a):
Venesard Offline
*


Liczba postów: 226
Dołączył: 07-11-14

Pomógł: 37



Post: #196
RE: Jak to jest z zapisami w grach ;P

X-Tech, masz cholernie zaślepione podejście do tematu.

Sam nie wiem czy coś tworzę.
14-11-14 23:16
Znajdź wszystkie posty użytkownika
"Pomógł" przyznał(a):
X-Tech Offline


Liczba postów: 876
Dołączył: 03-05-13

Pomógł: 23



Post: #197
RE: Jak to jest z zapisami w grach ;P

Raczej mocno rozświetlone. Gra musi dawać wyzwania. Jeśli możesz poprawiać każdy ruch quicksavem kończy się wyzwanie, a więc wtedy nie ma mowy o grze. Etap w grze, quest jest wyzwaniem. Kiedy po nim saveujesz jest nagrodą za sprostanie wyzwaniu - wygraną. Jeśli saveujesz co krok jak na emulatorach konsol jesteś cheaterem, ale tego nie wiesz bo prawdpodobnie jesteś osobą, która w większości łupie w pcowe nowe gry z targetem - od casuali po niedzielnych graczy, w których instaluje się z ich powodu quicksave w wszelakich grach na pc itp.

To kwestia gustu, ale względem gier jako dzieła autorskiego, które towarzyszy od lat i nie obsługuje tego cheata tak gry z quickiem są cheaterską rozrywką. Nie będę hejtował osób, które to lubią, ale te wielkie gry robione przez dziesiątki ludzi za quicka tak. To wszystko jest względne, ale względem gier od zawsze jako rozgrywki która istnieje od dziesiątek lat quick to cheat, który zabija "rundę" gry jako wyzwanie. Świat potrzebuje więcej gier z save pointami i autosave pointami. Nie twierdzę że rozrywka jeśli tak traktować gry niezależnie czy z quick czy bez może być dobra jednakże słowo gra ginie pod naporem quicksave. Pod quicksave to bardziej nie gra ale zabawka z którą czas spędzany ewentualnie daje radochę, ale nie gra - tak to odczuwam.


Np: uwielbiam system shock 2 na pc. Horror skrzyżowanyz z RPG i cyberpunkiem. W grze występuje quicksave. Całość uwielbiam, ale czy jest to gra w dosłownym znaczeniu. Przez quick save trudno to tak w pełni określić. Raczej przygoda/ zabawa tak bym to określił.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-11-14 23:30 przez X-Tech.)
14-11-14 23:18
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
"Pomógł" przyznał(a):
Mateusz SSJ8 Offline
*


Liczba postów: 511
Dołączył: 10-05-13

Pomógł: 40



Post: #198
RE: Jak to jest z zapisami w grach ;P

@X-Tech
Chcesz wyzwań? Bez zapisów w dowolnym miejscu? Proszę. Tu masz akurat jedno.
Powstrzymaj chaotyczne pożądania Discorda
Sam w to w ostatnim czasie grałem. Co prawda, nie jest to zrobione w RPG Makerze, tylko w Game Makerze, ale wydaje mi sie, że jest dla ciebie dość trudne. Szczególnie, jak już pokonasz te kuce.

Co do tematu, to w wielu grach występują mapy, za pomocą których gracz może zobaczyć, jak daleko od najbliższego punktu misji się znajduje. I jeśli widzi, że się zbliża, może wtedy skorzystać z zapisu.

X-Tech jest chory na mózg. Wydaje mu się, że gracze powinni być bogami, którzy przejdą każdą grę bez utraty nawet jednego punktu życia. A tak się nie zawsze da. Na przykład amerykańskie "Akumajou Densetsu". Nawet tego nie tykam z powodu tego zegara. Dość się napatrzyłem, jak starszy brat w "Super Mario Bros. 1" ginął tylko dlatego, że czas mu się skończył. "Jackie Chan's Action Kung-Fu" grałem już na emulatorze. Tam nie ma możliwości zapisu gry. Nie ma nawet haseł. Przeszedłem tę grę, ponieważ przed każdym ruszeniem sie dalej, jak wiedziałem, że będzie szef, zapisywałem grę, gdy nic sie nie działo, i jak zginąłem, to po prostu wczytywałem. Może i rzeczywiście są ludzie, którzy potrafią to przejść, nie ginąc nawet jeden raz, ale ja do nich nie należę. Poza tym, w "Jakie Chan", jak zginiesz przy którymś z trzech smoków, w walce z księciem, czy w starciu z gigantycznym pająkiem, to znowu będziesz musiał przechodzić to wszystko od nowa. Kontynuacja nie przeniesie cię na początek walki z pająkiem.

I sam jesteś cheater, X-Tech.

Załóżmy, że grał byś w "Chrono Trigger" i dotarłbyś do punktu zapisu, za którym znajduje się bardzo długa i kręta droga do następnego punktu zapisu. I już przeszedłeś tę drogę tak daleko, że już tylko jedna prosta dzieli cię od punktu zapisu, gdzie możesz sobie zapisać grę. Masz ruszyć w jego stronę i nagle... BUM!!!! Nie ma prądu. Po chwili znów jest. Uruchamiasz grę, wczytujesz ją i co? Musisz przechodzić te same irytujące fragmenty jeszcze raz, bo przez tę zakichaną awarię prądu nie byłeś wstanie zapisać, że już udało ci się przejść te irytujące momenty. Jeden raz to można przeżyć, ale jeśli to się dzieje bez przerwy, to w końcu nawet ciekawe wyzwanie jest nudne, jak flaki z olejem. Bo ile można jeszcze raz, i jeszcze raz, i jeszcze raz, i jeszcze raz, i jeszcze raz, i jeszcze raz,... nudne, prawda?... i jeszcze raz, i jeszcze raz, i jeszcze raz, i jeszcze raz przechodzić jedno i to samo miejsce tylko dlatego, że dopływ prądu nie dopisuje.

I akurat znam TEN temat. Chodzi tu o zapisy gier. Jeśli szukasz boga, który przejdzie "Akumajou Densetsu", nie tracąc nawet jednego punktu życia, wątpię, żebyś go znalazł. Nawet gracze, którzy przechodzą to, nie ginąc (i nie potrzebują zapisów, ani haseł), dają się uderzyć głowie meduzy, szkieletowi, czy wężowi.

Twoje podejście do tego tematu jest tak mocno rozświetlone, że aż zaślepione. Uważaj, żebyś za długo w tym świetle nie przebywał, bo inaczej oślepniesz całkowicie, a już i tak na pewne rzeczy jesteś całkowicie ślepy. I jeśli dla możliwości zapisania gry trzeba ukończyć jakieś zadanie, to dobrej gry w ten sposób nie zrobisz. Po tym, co już w tym temacie powiedziałeś, wątpię, żeby ktokolwiek z TEGO forum chciał grać w twoje gry. No i znowu zapomniałeś, że w w ogniu walki nie należy zapisywać gry. Jeśli zapisujesz grę w środku walki, to już jesteś debil, ale jeśli wykorzystujesz do tego to, że nic sie nie dzieje, to wszystko jest w porządku. W "Sonicu", nawet, jeśli byłby możliwy zapis w środku aktu, to dopiero po minięciu linii mety by z niego korzystano. Ewentualnie między kolejnymi aktami, bo nie wiadomo, jak szybko gracz ogarnie sytuację po wczytaniu zapisu z samego środka aktu, a od momentu, kiedy gracz wczyta tego save'a, do momentu, kiedy ogarnie sytuację, może minąć tyle czasu, że choć specjalnie zapisał, żeby dzięki temu łatwiej zdobyć rangę S, to rangi S i tak nie będzie. Po prostu "Sonic" to za duże tempo, żeby zapisanie gry w środku aktu pozwoliło poprawić wynik. Wyjątkiem mogłoby być włączenie pauzy na czas zapisywania gry, ale to przechodzi tylko na emulatorach, a gry z niebieskim jeżem ukazywały się również na komputer. Muszę ci przypominać o "Sonic Generations"?

Słyszałem już wcześniej, że "Sonic Unleashed" jest grą często hejtowaną za poziomy w nocy, kiedy gracz steruje wilkojeżem/jeżołakiem (skreśl niepotrzebne). Jedna z osób, do krtórej mam kontakt na Skype'a, nienawidzi kucyków (na końcu dam spojler, żeby to wyjaśnić). Więc twój hejt odnośnie gier z szybkim zapisem obrzydliwie śmierdzi.

W epoce NESa na przykład gry często były trudne, ponieważ przy detalach graficznych w tamtych czasach twórcy nie mieli dość miejsca na wydłużanie gry poprzez wykorzystanie fabuły. Musieli podnosić poziom trudności. Dzisiaj przy wielu grach można odpocząć od tego koszmaru. Jedyną grą na NESa, która nie zalicza sie do tych z "Akumajou Dracula" na czele, to "Mitsume ga Tooru", gdzie po utracie wszystkich żyć, musisz skorzystać z kontynuacji, a liczba kontynuacji jest nieograniczona, a do tego zaczynasz dokładnie tam, gdzie zginąłeś, a nie na początku planszy (tyle, że tracisz połowę zebranych w całej grze pieniędzy).

Jesteś po prostu tak poważny, że nie masz prawa uczestniczyć w budowaniu Polskiej Sceny RPG Makera. Więc zacznij się bawić, albo odejdź.

Wspomniałem coś o hejtowaniu kucyków. Oto, o co mi chodziło
[Obrazek: latest?path-prefix=pl]

Administracja. Zróbcie coś z tymi zakichanymi zabezpieczeniami, jeśli możecie.

Nienawidzony i nienawidzący. Przez nienawiść tego drugiego obaj będą martwi.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-11-14 13:55 przez Mateusz SSJ8.)
16-11-14 11:49
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
"Pomógł" przyznał(a):
X-Tech Offline


Liczba postów: 876
Dołączył: 03-05-13

Pomógł: 23



Post: #199
RE: Jak to jest z zapisami w grach ;P

Ja nie chcę wyzwań gram w gry które mnie jarają, a nie w każdy twór nawet nie wiem co to jest więc nie pobieram. Jak chcesz mi dać grę która mnie zajara to mi podrzuć shmupa/dobry platformer zmiksowany rpg na przykład/metroid, przygodówkę albo coś świetnego na rma, ale jak tego dobrze nie przedstawisz nie tknę. Tak się składa, że kiedy coś mnie już jara to ma w większości brak zapisów lub savepointy.

Sam jesteś chory na mózg. Gracz to osoba, która gra a nie przewija taśmy za pomocą rewindu tak jak cheater za pomocą quick save.

Jak mieszkasz w Bangkoku to masz awarię co chwilę prądu, ale to twoja wina że tam zamieszkałeś W Polsce awarie prądu zdarzają się bardzo rzadko a po to są właśnie save pointy że nie musisz grać od nowa zachowując wyzwanie gry tylko taki cheater jak ty potrzebuje quick save wszedzie.

Nie wymyślaj tylu bzdur na temat nesa zauważyłem że ty wymyślasz jakieś kłamstwa na swoją obronę. Cienias w gierki to po prostu cienias i nie potrafisz się do tego przyznać. Każdy cienias woli twory z quickiem bo wtedy nie ma konsekwencji przegranej w zasadzie w ogóle ich nie ma to tylko przewijanie taśmy.

Jedyna rzecz, która się prześwietliła w temacie to twój mózg od miasteczka nowoczesnego.

Niech każdy gra sobie w co chce ale jak już pisałem gry oparte na quick save to nie gry. To zabawki/INTERAKTYWNE książki, ale nie gry.


Pamiętaj że quick zaczął być instalowany kiedy gry zaczęły być bardziej popularne aby taki cheater jak ssj9 dawał radę grać w gierki.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-11-14 15:42 przez X-Tech.)
16-11-14 15:35
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
"Pomógł" przyznał(a):
Mateusz SSJ8 Offline
*


Liczba postów: 511
Dołączył: 10-05-13

Pomógł: 40



Post: #200
RE: Jak to jest z zapisami w grach ;P

Nie chcesz wyzwań? Tego nie pobierasz? Najlepiej już całkiem powiedz, że "Megaman" to @#$%&.

I chyba ty sam jesteś cheaterem, bo niby jakinaczej można tłumaczyć, że podejrzewasz innych o oszukiwanie z wykorzystaniem quicksave'a.

Owszem. W Polsce awarie prądu zdarzają sie bardzo rzadko. Ale, skoro już o tym wspomniałeś, to czy mieszkańcy Bangkoku nie mają prawa nawet jeden raz przejść gry, która tak bardzo im się podoba?

Ja wymyślam bzdury na temat NESa? Istotnie. Powiedziałem, żegry na NESa były trudne, ale sprawiedliwe. Aczkolwiek istnieją wyjątki od tego, co powiedziałem. I ty masz być znawcą gier? HA!!! Wiele gier próbowałem przejść na sławnym pegazie. Jedyną, którą naprawdę mi się udało, była "Mario Is Missing". Dla ciebie nawet przejście gry, którą już raz sie przeszło znowu i znowu, i znowu, i znowu, i znowu, i znowu,... nudzisz się?... i znowu, i znowu, i znowu, i znowu, i znowu, i znowu, to pewnie też śmierdzi oszustwem?

Powiedziałem już, że jesteś tak rozświetlony, że aż zaślepiony? A od mojej serii się @#$%&@#$%.

Weź nagraj serie "Zagrajmy w..." z "Rockin Kats", "Akumajou Densetsu", i "Mitsume Ga Tooru". Licencja oryginału dowolna (japońska, amerykańska, europejska). Japoński tytuł "Rockin Kats" to "N.Y. Nyankies", jeśli nie masz kasety. "Akumajou Densetsu" jest znane poza Japonią jako "Castlevania 3". No, dalej. Chcę zobaczyć filmiki z twojej rozgrywki na twoim kanale na Youtubie. Jeśli nie skończysz choćby jednej z tych serii, to jesteś cienias. Bo Wirgliusz zrobił.

"Wario Land: Legends of 6 Crystals" zostało w Multimedia Fusion 2 zrobione dla komputerów z Windows. I nie ma tam żadnej możliwości zapisywania gry w dowolnym miejscu, a przeszedłem ją, ty śmiedzący cheaterze.

Weź zrób całej polskiej scenie RPG Makera przysługę i wystaw wszystkie komputery i smartfony, jakie masz, na Allegro. Skoro gry istnieją tylko na konsole, to po jakiego grzyba szukasz gier na komputer, skoro na komputer nie ma żadnych gier?

PS.
KAPLOWEY

Nienawidzony i nienawidzący. Przez nienawiść tego drugiego obaj będą martwi.
16-11-14 16:25
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
"Pomógł" przyznał(a):
Wątek zamknięty 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Kontakt | Ultima Forum | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja bez grafiki | RSS
Powered By MyBB. © 2013 MyBB Group. All Rights Reserved.
Skórka by Ayene.